Routes

Planner

Features

Updates

App

Login or Signup

Get the App

Login or Signup

Dawid H.

Początki bywają trudne ale za to bardzo zadowalające gdy obserwuje się narastający progres 👌

Followers

0

Following

0

Follow

Recent Activity

and went gravel riding.

January 21, 2026

Morda nie szklanka, ale ścieżka w lesie już owszem

Pogoda po raz kolejny oddala, co miała najlepszego. Pełne słońce, mało wiatru…. Ciężko mi napisać to, co teraz padnie, jednak tym razem stwierdzam, że lepiej jeździło się po tak zwanym mieście, aniżeli w lesie. 2/3 ścieżek oblodzonych na tyle, że jazdę po nich można nazwać tylko tak - wjeżdżasz tu na własną odpowiedzialność, człowieku. Fragmenty na łyżwy, nie na rower pojawiały się dość często. Prędkość minimalna, a i tak ryzyko przywitania się z podłożem spore. Obaj zaliczyliśmy jedną skuchę.

02:49

50.2km

17.8km/h

370m

390m

, , and others like this.

January 21, 2026

Very nicely twisted on the ice 💪🚴‍♂️🚴‍♂️⛸️⛸️👍

Translated by Google •

and others went gravel riding.

November 3, 2025

Coroczna objazdowka cmentarzy oraz zapomnianych miejsce w klimacie Halloween.

02:17

36.7km

16.1km/h

130m

150m

, , and others like this.

and others went gravel riding.

November 3, 2025

Druga edycja gravelowo grobowego rajdu zainicjowanego przez @chmiel061. Cmentarny, mroczny klimat obserwowany z pozycji roweru, udało znaleźć się znaleźć easter egg w postaci grobu Kolanowskiego. Mam nadzieje, że za rok pojedziemy znów i odkryjemy kolejne mroczne miejsca.

02:36

46.1km

17.7km/h

250m

250m

, , and others like this.

and others went gravel riding.

November 3, 2025

Kolejna- już druga- lokalna wyrypa po cmentarnych terenach, z dreszczykiem, przechodzi do historii. Kilka mrocznych opowieści, światła tańczące na wietrze, zawiesisty klimat- wszystko to było. Zgubiona lampka w lesie i szukanie jej, jak igły w stogu siana, 2 kilometry- też było. Fajny, wieczorny szlak, kofirajdowe tempo i pewne towarzystwo- było. Kawa w Żabce - także. Wisienka na torcie także była ;).. A tą wisienką była historia (kto chce, ten wyszuka) Edmunda Kolanowskiego wraz z poszukiwaniem jego miejsca spoczynku na cmentarzu miłostowskim. Cmentarze o tej porze roku są niezwykłym miejscem, dopakowanym klimatem i niejedną ciekawą historią. Warunkiem wchłonięcia tego w stu procentach jest pojawienie się tam po zmroku. I na tym właśnie polega Gravel Grave Run… Kolejna taka zabawa za rok!

02:34

46.6km

18.1km/h

290m

300m

, , and others like this.

and others went gravel riding.

October 29, 2025

Pomysł na wypad rowerowy do Szczecina, wpadł jakieś 2 miesiące temu, od tego czasu trochę ewoluował i postanowiliśmy, wybrać się też w stronę Niemiec, wypad udany, kaemy nakręcone, tylko czemu nie chcieli nas wpuścić do Polski? 🤷🏼‍♂️

07:04

129km

18.2km/h

690m

690m

, , and others like this.

and others went gravel riding.

October 29, 2025

No i pojechała ekipa zobaczyć, co tam u modelowych Aryjczyków zza zachodniej granicy. Dwudniowy trip do Szczecina, jako bazy wypadowej do skoku za granicę. Pierwszy raz na rowerze za granicą! Wiekopomna chwiła. Ale w obecnych czasach wydostać się lasem/szutrem z PL nie jest prosto. Może się to nawet okazać niemożliwe, gdyż zawrócono nas z leśnego przejazdu pomiędzy państwami. Sytuacja geopolityczna się zmienia i jest to odczuwalne.. Tu i tam wojsko pod bronią, policja w asyście. No ale jakoś tam szosą się udało. A tam, za granicą…. Kraina mlekiem i miodem płynąca. Złote dachy, mercedesy, trawa zielona, jak malowana… a tak poważnie, to pustka. Ludzi , jak na lekarstwo. Tereny okołograniczne niczym wymarłe miasteczko. Ale za to krowy! Krów miliony! Wszędzie krowy. Stosunek tych zwierząt do ludzi - 10 000:1. Ciekawa obserwacja.. Pogoda była przednja, więc chciało się pedałować. Miło nas potraktowała jesień swoją aurą. Mijane ścieżki, pola, lasy- kolory lepsze niż 4K. No i w pewnym momencie zrobiło się ciemno. Załączył się inny zestaw doznań. Obcy teren, ciemno, do domu daleko- przygoda x 2 💪😛. No i stało się… Kompot nas poprowadził do przejazdu leśnego pomiędzy państwami, przystrojonego zasiekami, patrolem pod bronią i latarkami w twarz…. Nie przejechaliśmy. I teraz weź tu, człowieku, szukaj miejsca na mapie, gdzie się uda. Dodatkowe 20 kilometrów kosztowało nas znalezienie się na powrót po stronie polskiej, korzystając z działającego, cywilizowanego przejścia granicznego. Nasza kochana macierz! Jedna z ciekawszych przygód gravelowych tego roku, niewątpliwie

07:07

131km

18.4km/h

770m

790m

, , and others like this.

October 30, 2025

Kudos to you for taking the time out of your week for such a trip. And of course, for the route!

Translated by Google •

and others went gravel riding.

October 25, 2025

07:49

149km

19.0km/h

580m

560m

, , and others like this.

October 25, 2025

There was a castle - we saw a majestic tower, so it counts

Translated by Google •

and others went gravel riding.

October 25, 2025

Złota polska jesień. Tak w skrócie można opisać wczorajsze doznania pogodowe. Zagrało prawie wszystko. Dlaczego mówię „prawie”? Ano w pierwszej połowie tripa średnia 21,5 wyglądająca całkiem sensownie została brutalnie skasowana przez #wmordewind. Nie o cyferki tu chodzi, a o zobrazowanie skali przeciwności dmuchającej nam w twarz;). Abstrahując od powyższego - godna, przygodowa wyprawa. W lasach, oprócz grzybów, zastały nas takie atrakcje, jak mostek prezentujący się, jak słowo honoru Judasza, papieżaki, czy piaszczyste podjazdy idealne na quada. Magia kolorów też zrobiła swoje. Złoto-brązowa leśna rzeczywistość. Jesień zagościła u nas na dobre, o czym dodatkowo świadczy fakt, że próżno szukać lokatorów w mijanych bocianich gniazdach… Wbrew temu, co niektórzy co mogą uważać.. zobaczyliśmy fragment zamku w Stobnicy i to się liczy, jako zobaczenie zamku! Wyjazd przy słońcu, a powrót o ciemku, przy świetle świec, należy już przyjąć jako standard. Spieszmy się kochać dzień, tak szybko odchodzi - parafrazując kogoś tam. Fajny, luzacki trip w terenie 🚜. Tego potrzebowała moja głowa

06:51

132km

19.3km/h

850m

880m

, , and others like this.

and others went gravel riding.

October 25, 2025

Celem był zamek w Stobnicy, którego i tak nie zobaczyliśmy, poza wiatrem, który na powrocie wiał prosto w twarz to była to całkiem udana, męcząca i satysfakcjonująca wyprawa 👌

06:45

123km

18.3km/h

860m

890m

, , and others like this.

October 25, 2025

That we saw it like that? 😆

Translated by Google •

Like

went gravel riding.

October 3, 2025

Jakiś czas temu postanowiłem zrealizować plan, który założyłem sobie przy zakupie pierwszego roweru, pojechać do miasta rodzinnego z Poznania. Przy pierwszym podejściu pokonała mnie pogoda, dzisiaj wracam z podniesioną głową, udało się, niby to nawet nie 100km ale czuję jakąś taką dumę, że się udało. Pogoda okazała się łaskawa a trasa też niczego sobie, szutry, lasy, kurz, no zajebiscie. Czas postawić sobie kolejne wyzwanie. 😀🚴‍♂️💪

04:25

83.9km

19.0km/h

400m

380m

, , and others like this.

October 13, 2025

Congratulations, Dawid! A milestone in your promising career.

Translated by Google •

Loading