Routes

Planner

Features

Updates

App

Login or Signup

Get the App

Login or Signup

𝕶𝖎𝖓𝖌𝖆

strava.app.link/SBg5UX81C0b

Rower to po prostu najlepszy sposób, by uciec od wszystkiego, ale i do wszystkiego dojść ...
*szukam miejsc, których jeszcze nie ma na mapie ...
*jeżdżę gravelem, bo teleportacja jeszcze nie działa ...
*algorytm Komoota już się poddał, ja jeszcze nie ...

Followers

0

Following

0

Follow

Recent Activity

went for a hike.

a day ago

Time to say goodbay 🔥❤️👿

Nadmorskie wojaże to był strzał prosto w dzikie serce. Domek w polu, pod lasem — miejscówka 100/10, a może i więcej, bo skala nie ogarnia takich klimatów. Cisza, która dzwoni w uszach, noc tak czarna, że gwiazdy wyglądają jak rozsypany proch strzelniczy. Rano zapach mrozu, drewna i wolności. Zero sąsiadów, zero kompromisów. Tylko ja, przestrzeń i pulsująca potrzeba ruchu. Spacery brzegiem morza w mroźnej pogodzie? 200/10 bez mrugnięcia okiem. Wiatr tnie twarz jak brzytwa, fale ryczą jak stado wkurzonych bestii, a ja idę dalej — zahartowana, uśmiechnięta, naładowana adrenaliną. Każdy krok to manifest: żyję, czuję, nie zamierzam się oszczędzać. Morze wali grzmotami, ziemia drży, a w środku robi się dziwnie spokojnie. Bajka, tylko bez lukru — surowa, prawdziwa, dzika. Wszystko było idealne… i właśnie dlatego za krótkie. Bo powrót do szarej rzeczywistości zawsze boli najbardziej. Asfalt zamiast piasku, hałas zamiast wiatru, zegarek zamiast instynktu. Człowiek wraca, ale coś zostaje tam — wśród fal, w lesie, w tym domku na końcu świata. I już wiem jedno: to nie był wyjazd. To był przypomnienie, kim jestem, kiedy zdejmuję kaganiec codzienności. I że długo tu nie wytrzymam, zanim znów spakuję plecak i ruszę tam, gdzie żywioł mówi głośniej niż rozsądek.

02:32

8.54km

3.4km/h

20m

20m

, , and others like this.

about 19 hours ago

went on an adventure.

a day ago

Zahartować stopy przed dzisiejszą wędrówką 😆👣

00:48

597m

0.8km/h

180m

170m

about 19 hours ago

 Well, who's that on their way to the hot tub? 🤔

Translated by Google •

Like

went on an adventure.

2 days ago

Truptanie po śniegu, polecam. Prawie jak po dywanie z gwoździ 😂

01:46

986m

0.6km/h

370m

380m

, , and others like this.

2 days ago

 bbbbrrrrrr ❄️🥶❄️🥶

went for a hike.

2 days ago

To jest zajebiście...❤️😂 No nie mogłam się nie zatrzymać, choć na szybki spacer 😈

00:35

1.26km

2.2km/h

20m

40m

, , and others like this.

2 days ago

The bunkers are very interesting. Do they rent them out to tourists? 😁

Hi , have a nice weekend. 🤗🌹

Translated by Google •

went for a hike.

2 days ago

Dziś bez ściemy: szybki wypad z Mielno do Unieście po rybkę tak świeżą, że jeszcze pewnie sprawdzała prognozę fal. Trasa nadmorska, wiatr taki, że fryzura „sportowa abstrakcja”, ale to przecież część pakietu. Mewy? Jak zawsze — darmowy kabaret. Jedna drze się jak trener personalny na ostatnim powtórzeniu, druga leci tak nisko, że prawie sprawdza mi puls. Ja swoje: tempo konkretne, krok sprężysty, jod wchodzi lepiej niż suplementy. Płuca klaszczą, łydki płoną, głowa reset jak po odłączeniu Wi-Fi. A po drodze… no cóż. Kilku bardzo gorących Panów pojawiło się na trasie niczym bonus level w grze. Przypadkowe spojrzenia, lekkie przyspieszenie tempa (czysto sportowo, oczywiście), morale drużyny w górę. Natura wie, jak motywować. Wracam z rybą w torbie, solą na skórze i uśmiechem, który mówi wszystko. Outdoor to nie spacerek — to przygoda, pot, żart sytuacyjny i odrobina bezczelnej radości. Jod zaliczony. Forma? Też. I jutro pewnie znowu tam pójdę. Bo mogę

01:36

6.15km

3.8km/h

60m

60m

, , and others like this.

2 days ago

Hello , beautiful photos again, what colorful boats! And the fish, I could almost smell it. 😋🙋‍♂️

Translated by Google •

went on an adventure.

3 days ago

Marznąć przy dźwiękach wzburzonego morza i nazywać to szczęściem — człowiek jednak ma niskie wymagania 😍

01:02

264m

0.3km/h

180m

180m

, , and others like this.

3 days ago

Hi , it's always beautiful by the sea, it has nothing to do with expectations. You just have to enjoy it. You're doing everything right. Best wishes 🙋‍♂️

Translated by Google •

went for a hike.

3 days ago

Prawda to ? Tak się reklamuje tutejszy rejon... Bo ja lecę na wiatr, lód i sól we włosach.... Dziś trasa rzuciła mi pod nogi Ustronie Morskie — Bałtyk w trybie surowym. Plaża jak lodowisko, mewy z charakterem, kaczki odporne psychicznie, a morskie bałwany stoją jakby pilnowały horyzontu. Ślisko? Jest. Wietrznie? Bardzo. Bosko? Bez dwóch zdań. Tu nie ma miękkiej gry. Jest ruch, zimno, adrenalina i ten moment, kiedy czujesz, że żyjesz. I właśnie na to się leci

02:59

10.2km

3.4km/h

140m

130m

3 days ago

And here's the first one too???? Impossible 🤣

Translated by Google •

went for a hike.

4 days ago

Przyjechałam na chwilę, a już sprawdzam ceny działek w okolicy 😂🌾 Domek w polu, cisza jak w trybie samolotowym, sauna, balia, a morze tak blisko, że zdążysz dojść, zanim kawa wystygnie — tylko 500 m do plaży! 🌊 Urlop level: „zapomniałam, który dziś dzień” 😎

00:13

550m

2.5km/h

10m

10m

, , and others like this.

4 days ago

 Like which one? Best day. 🤣😄 Have a nice rest and recharge your batteries😄💚🔆.

Translated by Google •

went for a hike.

February 8, 2026

I znów pada śnieg ❄️❤️😍🔥 Black and White – monochromatyczny, surowy, bez kompromisów. Tu liczy się tylko ruch, tempo i kontrola nad ciałem. Zero romantyzmu, zero słodzenia – tylko człowiek, warunki i satysfakcja z pokonania tego, co wcześniej frustrowało każdego ślizgającego się na lodzie. Dzisiaj wygrywam ja 😉🤪

01:41

5.07km

3.0km/h

30m

30m

, , and others like this.

February 8, 2026

Finally...

First 🤣

Translated by Google •

went on an adventure.

February 3, 2026

Noc, po której masz mokre włosy, czerwone policzki i błysk w oku jak po dobrej bójce z życiem. Jezioro nocą jest czarne jak kawa bez cukru. Księżyc wisi nad wodą i wygląda, jakby wiedział o tobie trochę za dużo. Wjeżdżasz tam z buta 😂, lat 45 na karku, w kolanach czasem strzela, ale serce dalej robi wheelie przy byle okazji. Najpierw basen pod chmurką. Para wali w górę, a ty wchodzisz do wody jak do własnego terenu. Zero pisków, zero „ojeju zimne”. Zanurzasz się i czujesz, jak całe zmęczenie dnia odpada jak błoto z opon po lesie. Skóra piecze, mięśnie mruczą. Żyjesz. Mocno. Potem sauna. Drzwi się zamykają i robi się piekło, ale takie, do którego wchodzisz z własnej woli. Siadasz na gorącym drewnie, pot leci ci po plecach, a ty tylko się uśmiechasz pod nosem. „Dawaj więcej” — myślisz. Żar wyciąga z ciebie wszystko: stres, wkurzenie, te wszystkie „muszę” i „powinnam”. Zostaje czysta, uparta energia. A na deser balia przy samym brzegu jeziora. Włazisz do gorącej wody, nad tobą księżyc, przed tobą czarna tafla, z której mogłoby wyjść nie wiadomo co — i trochę ci się to podoba. Para owija twarz, zimne powietrze gryzie w ramiona, a ty siedzisz w tej gorącej wodzie jak królowa własnego, lekko szalonego królestwa. Nie ma świeczek. Nie ma harf. Jest para, noc, woda i baba, która się nie boi ani wieku, ani ciemności.

01:35

488m

0.3km/h

10m

0m

, , and others like this.

February 3, 2026

 indestructible woman...young in body and spirit👌. You'll outdo more than one young woman💪

Translated by Google •

Loading