Recent Activity
Chmiel061 and others went gravel riding.
February 15, 2026
Na zachodzie bez zmian… pełne oblodzenie szlaków leśno- polnych. Czyli bezpieczeństwo -5. Serwis z wymianą napędu i siuuu w teren na testy. Całkowicie bez planu, bez gpx, za to z jakimś tam- mglistym jednak- zamysłem, co do azymutu. Takie założenie nierzadko obfituje w niespodzianki i tak było tym razem. Nie ma przejazdu? Rower pod pachę i hyc hyc hyc. Zimno, wietrznie i ślisko. W takie dni normalny człowiek chyba siedziałby jednak w domu, co…? 🤪 Reklama: polecam serwis zioma- Lama na Rowerze. Polecam nie dlatego, że kolega, a dlatego, że typ robi dobrą robotę. Dziękuję za uwagę.
02:04
41.4km
20.0km/h
280m
270m
Chmiel061 went gravel riding.
February 8, 2026
Dwóch spracowanych ojców wreszcie znalazło w swoich grafikach jakiś wspólny mianownik. Pojechali więc okrężną drogą do paczkomatu po przesyłkę. Ot i cała historia
01:54
32.1km
16.9km/h
220m
230m
Wybieranie się w takiej aurze na rower jest swego rodzaju pokręconą przyjemnością… No bo przecież w tym czasie można nalać sobie ciepłej herbaty do kubka, zawinąć się w koc i netflixować…. No i było znośnie/radośnie..... Termometr pokazywał -10, natomiast śmiem twierdzić, że wiatr który nam niezmiennie towarzyszył przez cały czas, dorzucał jeszcze kilka swoich minusów. Stare słowiańskie porzekadło mówi: nie ma złej pogody na rower, są tylko nieodpowiednio dobrane ubrania. Prowda to! Paluszki u stóp są moim newralgicznym punktem. I nie wiem, czy to się kiedyś zmieni. Może wpadną mi kiedyś w ręce odpowiednie skarpety, które jeszcze podciągną współczynnik ciepła w górę…. Cała reszta (klepię się po plecach) świetnie dobrana. Nie było mi źle ani przez moment. Wychodzenie ze strefy komfortu … Wychodzenie ze strefy komfortu …. Myślę, że - podejmując wątek ze wstępu - właśnie o to w tym wszytkom chodzi … przekroczyć granice swojej tzw comfort zone, wchodząc w kolejną strefę, która daje szerszy- życiowy, komfort. Amen
03:29
67.3km
19.3km/h
480m
480m
February 1, 2026
It wasn't bad in the sun😏, the black shoes and gloves even got a little warm 👌🤭. But for me, 2.5 hours is enough 🙈
Translated by Google •
Pogoda po raz kolejny oddala, co miała najlepszego. Pełne słońce, mało wiatru…. Ciężko mi napisać to, co teraz padnie, jednak tym razem stwierdzam, że lepiej jeździło się po tak zwanym mieście, aniżeli w lesie. 2/3 ścieżek oblodzonych na tyle, że jazdę po nich można nazwać tylko tak - wjeżdżasz tu na własną odpowiedzialność, człowieku. Fragmenty na łyżwy, nie na rower pojawiały się dość często. Prędkość minimalna, a i tak ryzyko przywitania się z podłożem spore. Obaj zaliczyliśmy jedną skuchę.
02:49
50.2km
17.8km/h
370m
390m
Jeśli znajdujesz się w mojej części świata i wyszedłeś na rower, to miałeś zajebistą pogodę! Lekki „mrozio”, nieco grzejącego słońca i czas na rower skomponowały się świetnie. Przyjemny koktajl, który wypiłem ze smakiem. Na uczęszczanych ścieżkach, np wokół Rusałki, nie jest do końca bezpiecznie dla dwóch kółek. Wydeptany śnieg zamienił się w taflę lodu i jestem zdania, że jezioro dałoby się okrążyć na łyżwach bez większych przeszkód. I to bynajmniej nie szusując po zamarzniętej tafli jeziora ;). Ocena podparta dwoma wywrotkami. Be safe, ludzie!
03:12
61.4km
19.2km/h
370m
380m
Chmiel061 went gravel riding.
January 9, 2026
Poobiednia przebieżka. Jak się jeździło w takiej niskiej temperaturze? Tak samo, jak w zeszłym roku… dwa lata temu… i trzy…;) Mróz motywuje do niezatrzymywania się, nieszukania ujęć, niesikania w krzakach. Wsiadasz- jedziesz- robisz swoje i wracasz do domu. Leśny szlak do Szreniawy obsypany zbitym, suchym śniegiem cięło się bajecznie. Co mnie jednak zasmuciło, to fakt, że w budynku muzeum rolnictwa zlikwidowano sklepik z piwem browaru Szreniawa. Nie dla mnie więc ogrzewanie się piwem po powrocie….
01:57
38.9km
19.9km/h
280m
280m
Chmiel061 went gravel riding.
January 3, 2026
Nie wiem, jak długo się ten śnieg utrzyma, jednak liczy się TU i TERAZ. Pierwszy trening w nowym roku - pod znakiem „białego szaleństwa”. Im dalej od cywilizacji, tym przyjemniejszy warun. Jeżdżenie po świeżym puchu, w lesie, niewątpliwie niezwykle przyjemną aktywnością jest. W mieście bablajstwo, więc dzida na peryferie!
02:22
47.3km
20.1km/h
410m
420m
Chmiel061 and others went gravel riding.
December 31, 2025
Miesiąc bez kręcenia… Długo. Za długo. Gradacja powinności i przyjemności- tak więc wyszło. Udało się odpalić nogę ostatniego dnia roku i prawie się rozpłakałem po pierwszym kilometrze, kiedy poczułem wiatr we włosach w nosie. Aurą dopasowała się do mnie w stu procentach. Traktuję to jako nagrodę. Zasłużoną - dodam nieskromnie. Mróz, słońce, minimalny wiatr. Ośnieżone, suche podłoże, grało perfekcyjnie z moimi bieżnikami. Techniczny singielek w drodze na kładkę w Owińskach smakował wybornie. Druga połowa trasy- sama przyjemność. Leśne ścieżki Zielonki dopełniły miarkę. Efekt jest taki, że kończę ten rok z pełną satysfakcją. I właśnie takiej satysfakcji z wykonywanych aktywności wam życzę na kolejny rozdział …
03:03
58.0km
19.0km/h
410m
420m
Rafał and others went gravel riding.
November 30, 2025
06:59
110km
15.7km/h
520m
520m
February 16, 2026
Although there is no mud ;).
Translated by Google •
Sign up or log in to continue
Everything You Need To Get Outside
Ready-Made Inspiration
Browse personalized adventures tailored to your favorite sport
A Better Planning Tool
Build your perfect outdoor experience using the world’s best outdoor tech
More Intuitive Navigation
Turn-by-turn navigation and offline maps keep your adventure on track
A Log of Every Adventure
Save every adventure and share your experiences with your friends
Sign up or log in