
Have your own adventure with the #1 outdoor app today.
Robert went gravel riding
August 16, 2026 at 08:43
07:17
58.6km
8.0km/h
32.0km/h
400m
400m
Garmin Edge 530
Kolejna rowerowa rajza odbyła się w upalną niedzielę 16.08.2026 roku. Rozpocząłem ją w Zebrzydowicach, tuż obok stacji kolejowej - początkowo planowałem przyjechać tam pociągiem, ale ze względu na przebudowę kolei okazało się to niemożliwe. Najpierw ruszyłem w kierunku Czarnego Lasu na granicy polsko-czeskiej, gdzie są fajne szutrowe drogi i leśne ścieżki, a także po czeskiej stronie bike park. Jadąc przez ten las nawet nie zauważyłem kiedy przejechałem na czeską stronę, ale na szczęście, dzięki Strefie Schengen jest to możliwe bezproblemowo. Kolejną miejscowością, do której zawitałem to były Kaczyce z pięknym, drewnianym, zabytkowym kościołem i kolejnym, pełnym szutrowych dróg, lasem zwanym jako Las Kaczok. Lasy tego dnia dawały bardzo fajne uczucie chłodu i orzeźwienia, ale o tym jeszcze napiszę, wszak jechałem nad morze. W Pogwizdowie moja trasa wiodła na nowo wybudowaną kładkę nad Olzą, która w tym miejscu stanowi granicę polsko-czeską i tak oto zawitałem w Łąkach - dzielnicy Karviny. Zanim jednak pojechałem do samego centrum Karviny, to dotarłem do celu mojej rajzy, a więc nad Karwińskie Morze, bowiem tak nazywany jest zagospodarowane zalewisko kopalniane, do celów rekreacyjnych. Upalna pogoda sprawiła, że z rekreacji nad wodą korzystało mnóstwo ludzi. Ja z wody tego dnia skorzystałem dwukrotnie, ale nie w morzu a wrzece Olzie - najpierw na trasie z Pogwizdowa do Karwiny, a potem w samej Karwinie. W mieście wpadłem na pyszny gulasz z papryką i knedlikami w restauracji "Vanilla" i powróciłem na trasę obok Olzy. Odpoczywając nad wodą w pewnym momencie zauważyłem... opalającą się kompletnie nagą dziewczynę, która widząc mnie, nawet nie zareagowała - zostałem totalnie olany. Dziwi mnie takie bezwstydne podejście dorosłego człowieka i to tuż przy trasie rowerowej, gdzie poruszało się sporo rowerzystów !!! Na szczęście dalej już nie było takich dziwactw i spokojnie mogłem już przejechać przez Petrovice na fragment Żelaznego Szlaku Rowerowego, którym zajechałem do Zebrzydowic, na miejsce skąd wyruszałem.
Rajza odbyła się w upale, ale lasy i chłodna woda w Olzie dawały wytchnienie. Polecam tą trasę każdemu, gdyż miałem piękne widoki na góry, leśne dukty, morze i fajnie spędzony czas.
Waypoints
Bagged Peaks
Route Details
Elevation
Highest point (300 m)
Lowest point (220 m)
Sign up to see more specific route details
Sign up for free
Comments
Want to know more?
Sign up for a free komoot account to join the conversation.