Recent Activity
Karol Balicki went gravel riding.
2 days ago
New Wheels Day - testy poligonowe
Koła w węglu do gravela to jest jakiś fetysz muszę przyznać. Broniłem się jakiś czas, ale uległem pod naciskiem własnej zachcianki. Moi koledzy kupują używane kabriolety albo terenówki, a inni zostawiają żony i dzieci dla młodszych kochanek, także z tym moim kryzysem wieku średniego chyba nie jest aż tak źle... Czy karbonowe koła są są szybsze? A gdzie lepiej by można je przetestować jak nie na Poligonie? Jakieś nieznośnej lekkości kręcenia nie poczułem przyznam, za to mój portfel na pewno jest lżejszy, a skoro jestem lżejszy to szybszy, prawda? 😁 Tymczasem na poligonie, przy brodzie w Mostach Kalińskich spotkałem sporą grupkę żołnierzy - chyba WOT-owcy, bo niezła zbieranina - od całkiem młodych dziewczyn po panów w średnim wieku. Może w ramach kryzysu swego wieku postanowili pobiegać z karabinem po lesie? 😄
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went for a hike.
April 6, 2026
Wietrz(e)nie nad Bugiem
Opcji na rower dzisiaj nie było, ale przy takim wietrze to może i dobrze. Za to spacerowi na łąkach nad Bugiem dodawało to nawet uroku.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went for a hike.
April 5, 2026
Prawie tradycyjny, pojajeczkowy Skaryszak
To prawie taka nowa świecka tradycja. Po świątecznym jajeczku, jest dreptanie po Skaryszaku. Nie tylko My wpadliśmy na ten pomysł, bo ludzi było co nie miara. A pod kwitnącymi Magnoliami to prawdziwe pielgrzymki. Złożyliśmy własną ofiarę w postaci kilku fotek i oddaliliśmy się na popołudniowe, wytężone trawienie.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went mountain biking.
April 4, 2026
Wielka MTB Sobota
Chata posprzątana w piątek (ale okna nie umyte - rozgrzeszenia nie będzie 🙂) to w Wielką Sobotę można było pokręcić. Trzeba było odkurzyć MTB, to padło na Białołęckie single, do których dołożyłem fragmenty Jabłonowskiej trasy crosowej i pętli XC Jelonka. Wyszła z tego przepyszna rundka - taka Wielkanocna przystawka 🤪. Na singlach widać, że dawno nie padało - miejscami sporo piachu, ale nadal przejezdne. Mimo to singiel "ku piaskom" (nazwa nieprzypadkowa...) to jak na Warszawę zupełny sztos.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went cycling.
March 29, 2026
Kolarstwo kwadratowe - południowy wschód
Nawet najładniejsza trasa jeżdżona często może się opatrzeć. I tu z odsieczą przychodzą kwadraty - wskazując gdzie mnie jeszcze nie było. A skoro nieznane, to wszystko może się przytrafić - były ładne aleje drzew, całkiem przyzwoite fragmenty szutrowe, ładne boczne asfalty, ale też trochę piachu (w końcu to Mazowsze) gruzu i ujebów. Najgorszy był fragment po wale między Nadbrzeżem a drogą do byłego już promu w Gassach. Niby była ścieżka szczytem wału, ale wytelelpała mnie okrutnie - nie polecam. Zdziwił mnie też wyschnięty Żółwi Staw za wsią Regut. Nie było mnie tam ze 2 lata przynajmniej, ale żeby tak do samego dna? 🤯 No i powiększyłem ubera. Dalsze powiekszanie będzie trudne, bo kolejne niezdobyte kwadraty mam już dosyć daleko od domu i porozrzucane. I jak tu żyć? 😁
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went gravel riding.
March 22, 2026
Poligonowe szutry, kilka kwadratów i wiatr
Pierwsza wiosenna rundka zaliczona, choć w lasach tej wiosny to specjanie nie widać jeszcze. Dzisiaj styrałem się trochę bardziej niż zwykle. Południowo-wschodni wiatr mógł mieć z tym coś wspólnego, nie jakoś bardzo silny, ale przez pierwsze 50km przeważnie w twarz. A może to po prostu pozimowe sflaczenie? No, ale jak to zwykłem mawiać - nie po to człowiek wychodzi na rower, żeby się nie zmęczyć!
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went gravel riding.
March 14, 2026
Rowerem na rowery przez Warszawskie DDR-y (uwaga bike porn)
Jakby ktoś się zastanawiał czy warto iść na Velo Days to odpowiedź, jak to często bywa, brzmi: "to zależy". Jeśli ktoś (jak ja) lubi oglądać "rowerowe porno" to tu było co oglądać i przy okazji pogadać z jego twórcami. Jeśli ktoś lubi (jak nie ja) pogrzać się w blasku chwały rowerowych celebrytów to też kilkoro dało się zauważyć. Dla poszukujących możliwości uszczuplenia swojego portfela i kupienia kolejnego niekoniecznie niezbędnego rowerowego gadgetu - również było wiele okazji. Przy okazji przypomniałem sobie dlaczego nie lubię jeździć DDR-ami w centrum - zanim człowiek się rozpędzi, już musi hamować przed kolejnymi światłami, pieskiem lub nie ogarniętym elektrohulajgonistą. Ale chyba było warto. Zabrałem też kilka lewobrzeżnych kwadratów, pogoda dopisała, także banan na gębie przyklejony.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
March 14, 2026
SRAM, however, has a knack for drivetrain design. Shimano, unfortunately, doesn't. This Force looks great.
Translated by Google •
Karol Balicki went gravel riding.
March 8, 2026
Dużo słońca, DDR-ów i ludzi
Słoneczko przygrzało więc pogrzałem żwawo nad Zegrze, na rowerze. Kawę wyżłopałem tamże, zaparzoną świeżo, i spożyłem ciasto, na serze. Dobrze smakowały przyznam szczerze 🙃 Trasa mocno zachowawcza - bałem się błotka po lasach więc pojechałem głównie DDR-ami, ale chyba niepotrzebnie, bo szutrowe fragmenty nad Kanałem i Wisłą były co najwyżej lekko wilgotne. Ale przy okazji wpadło kilka Bródnowskich i Białołęckich kwadratów. Zalew nadal skuty lodem w pełnym słońcu wyglądał zjawiskowo.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
Karol Balicki went for a hike.
March 3, 2026
Spacer wycyrklowany
W życiu każdego człowieka (no może prawie) przychodzi taki moment, że musi wyjść z domu żeby kupić cyrkiel, bo dziecko rozkręciło i pogubiło części, a akurat na jutro trzeba przynieść do szkoły. No to dzisiaj właśnie był ten dzień.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
March 3, 2026
Wait for that moment when at 9:45 p.m. you find out that a board is absolutely needed for tomorrow at 8:00 a.m., preferably a soft one, measuring 30x20 cm and preferably made of beech 🤣🤣🤣
Translated by Google •
Karol Balicki went gravel riding.
March 1, 2026
Zajebłotniście!
Patrząc na to co się dzieje koło mnie w lesie, spodziewałem się, że szutrowa ścieżka wzdłuż Wisly będzie jeszcze mocno błotnista. Nie myliłem sie - na odcinku między Mostem Siekiekowskim a Łazienkowskim było gorzej niż myślałem - tylko dla koneserów kąpieli błotnych. Dlatego dalszą część aż do Mostu Gdańskiego sobie darowałem i pojechałem ścieżkami rowerowymi. Za to odcinek od Mostu Gdańskiego do Żerańskiego był lepszy niż się spodziewałem i kąpiele błotne tylko miejscami. Ale łącznik między wałem a wjazdem na Most Północny to było prawdziwe bagno. Po tej przeprawie miałem już dosyć błota dlatego zamiast jechać nad Wisłą przy Centrum Olimpijskim pojechałem sobie kulturalnie po asfalach przez Kępę Potocką. Mimo wszystko cudownie było w końcu poturlać się po przerwie. Jedna rzecz tylko popsuła mi trochę nastrój. Na wale między Żeraniem a Mostem Północnym jeden gravelowiec chyba odjechał do krainy niekończących się szutrów. Siedzieli przy nim ratownicy i policjanci, ale ewidentnie zaprzestali już resuscytacji. Nie zatrzymywałem sie nie chcąc robić za gapia. Niech mu ziemia lekką będzie.
Time
Distance
Speed
Ascent
Descent
March 1, 2026
@Karol Balicki It's a sad situation. Apparently, when you move, you take risks into account, but you don't assume the worst, and yet it only takes a split second for your life to turn upside down. Maybe information about what happened will come up somewhere—not to satisfy your curiosity, but to keep
Translated by Google •
2 days ago
Well spent money since it gave fun! Width!
Showing Translation
Sign up or log in to continue
Everything You Need To Get Outside
Ready-Made Inspiration
Browse personalized adventures tailored to your favorite sport
A Better Planning Tool
Build your perfect outdoor experience using the world’s best outdoor tech
More Intuitive Navigation
Turn-by-turn navigation and offline maps keep your adventure on track
A Log of Every Adventure
Save every adventure and share your experiences with your friends
Sign up or log in