About Gruby Miś
🐻🚴🍯☀️
544 km
25:05 h
Recent Activity
Gruby Miś went for a bike ride.
October 2, 2025
Wieczorna jazda była super – pusta ścieżka rowerowa, księżyc i gwiazdy… no miodzio! 🍯🚴
01:31
35.4km
23.4km/h
130m
130m
Gruby Miś went for a bike ride.
September 30, 2025
Cały czas na najcięższej przełożajce – żeby łapki czuły, że to poważna misiowa robota 💪🐻
01:31
35.2km
23.2km/h
120m
130m
Gruby Miś went for a bike ride.
September 27, 2025
Jechałek lekko, jak miś na spacerku 🍯. Najpierw wiatr w pyszczek, potem jakieś 20 km z wiatrem w plecy – bajka! A potem znowu podmuch w twarz, taki około 13 km/h 🌬️🐻 Różnica prędkości między z wiatrem a pod wiatr była jakieś 6 km/h – no czuć! Po treningu łapki (czyt. nogi) były zmęczone, ale dalej miałek siłę, żeby pedałować jeszcze długo 🚴💪
04:59
107km
21.4km/h
200m
200m
Gruby Miś went for a bike ride.
September 25, 2025
Generalnie wszystko według planu. Kręcić było trochę ciężkawo, więc każdy interwał zaczynałek na lżejszej przełożajce i powoli dochodziłek do 90 obrotów, podkręcając bieg jak miś podkręca beczkę miodu 🍯😅. Na celowy puls wchodziłek dopiero po minucie, a i tak serducho nie chciało skakać wyżej niż 155–157 ♡. No cóż, misiek swoje wie – ważne, że nogi robiły robotę 🐻🚴
01:36
35.4km
22.2km/h
120m
120m
Gruby Miś went for a bike ride.
September 23, 2025
Zrobiek trening progowy. Wszystko według planu, w kadencji jak trzeba i serducho też w punkt. Na początku trochę ciągnęła prawa łapka w łydce, potem w udzie, ale to było tylko takie lekkie misiowe ćmienie 🐾. W przerwach serducho wracało do Z1 szybciutko, a w Z2 kręciło się lekko jak po miodku 🍯🚴. A najlepsze? Wschód słońca w Sopocie 🌅 – taki widok, że nawet misiek zapomniał o zmęczeniu!
01:34
36.9km
23.4km/h
130m
130m
Gruby Miś went gravel riding.
September 21, 2025
W planie miało być Z2, ale w realu wyszło troszki inaczej 😅 Na podjazdach puls szedł 155+ i trzymałek chociaż kadencik w strefie. Ale na zjazdach puls szybko wracał do Z2. Traska sztosik – fajnie się jedzie (póki deszczu nima i suchutko). Miejscami leśna ścieżka, miejscami twardy szuter jak koło Krynicy Morskiej. Jest nawet parę kawałków asfaltu (na zjazdach to wogle miodzio 🐻🍯). Parę fajnych leśnych podjazdów (ciężkie, ale takie „dobre ciężkie”). Mega frajda, chcę jeszcze kiedyś całą trasę TPK pyknąć! 💪🐾
04:10
73.7km
17.7km/h
650m
660m
Gruby Miś went for a bike ride.
September 18, 2025
Cały czas na najcięższym przełożeniu – i co ciekawe, z każdą powtórką było coraz łatwiej trzymać się w strefie tętna. ❤️ A na drugim kółku… niespodzianka! Z górki ok. 40 km/h, a tu nagle z hotelowego podjazdu wyskakuje BMW w poprzek ścieżki rowerowej. 😳🚗 Udało się wyhamować prawie do zera, resztę prędkości Miś zgasił, wpadając w jego przednią oponę. 💥🛞︎ Tętno i emocje? MAX level! 🔥😠 Kierowca przestraszony bardziej niż Miś, przepraszał jak szalony. 😱 Na szczęście nic się nie stało – ani Misiowi, ani samochód. Miś pomachał łapą, życzył miłego dnia i pojechał dalej kręcić! 🚴🐻🍯
01:32
35.3km
23.0km/h
230m
230m
Gruby Miś went cycling.
September 16, 2025
1,5h zrobione! 💪 Nogi trochę marudziły, tętno czasem 145 ❤️🔥 Ale oddech luz — płucka miodzio! 🫁🍯
01:32
38.0km
24.7km/h
210m
200m
Gruby Miś went for a bike ride.
September 14, 2025
Dziś Miś zrobił długą jazdę. Pierwsze 1,5 godziny? Ciężko się kręciło, ale potem nagle — bach! — przypływ energii i Miś leciał lekko jak pszczoła do ula 🐝🍯. Po 3,5 godzinach nogi bolały absolutnie wszędzie: łydki, ścięgna pod kolanem, górna część uda… uff. Przy spadku prędkości ruszyć znowu to była prawdziwa walka. Na koniec Miś nogi krzyczały „dość!”, wysiłek na jakieś 7/10. Ale plan zrobiony, a Miś dalej się uśmiecha! 😅🐻🚴
04:20
88.1km
20.3km/h
440m
430m
Gruby Miś went cycling.
September 11, 2025
Nogi luz, ale płuca w Z5b paliły jak ogień 🔥🫁 Miś już czeka na kolejną trenie! 🚴🍯
01:09
28.2km
24.4km/h
110m
100m