Routes

Planner

Features

Updates

App

Login or Signup

Get the App

Login or Signup

Agata Ra

Followers

0

Following

0

Follow

Recent Activity

went gravel riding.

January 2, 2026

Leśna kąpiel

tęskniłam

00:47

9.62km

12.3km/h

50m

50m

and like this.

January 3, 2026

You can never have too many forest baths 😊

Translated by Google •

went gravel riding.

November 8, 2025

kolarstwo liryczne

00:45

11.7km

15.5km/h

70m

70m

and like this.

went gravel riding.

October 26, 2025

02:37

48.9km

18.7km/h

360m

370m

likes this.

went gravel riding.

September 28, 2025

fajny zamek

01:00

18.7km

18.7km/h

200m

200m

likes this.

went gravel riding.

September 27, 2025

Stare Splavy i Doksy nad jeziorem są idealne na jesienny weekendowy wypad przy granicy. Wymarzone miejsce do kontemplacji w samotności.

02:10

34.8km

16.1km/h

170m

180m

likes this.

went gravel riding.

September 11, 2025

00:53

12.2km

13.9km/h

30m

30m

went gravel riding.

September 11, 2025

02:39

32.0km

12.1km/h

330m

320m

went gravel riding.

September 9, 2025

tradycyjnie, na zadupiu, musiał spaść mi łańcuch, bo nie widziałam jakie biegi przerzucam podczas pseudo premii górskiej. nie widziałabym nic, bo miałam lampki rowerowe z Temu, ale udało mi się złapać trochę światła z czujki przy jakiejs posesji i założyć łańcuch. później było już tak, kurwa, ciemno, że przegapilam zakręt, zarówno jadąc po lesie, jak i później po nieoświetlonej drodze asfaltowej więc musiałam się cofać i to nie jeden raz. trudno, zapiłam to wszystko winem w mieszkaniu po powrocie.

01:17

20.2km

15.8km/h

190m

190m

and like this.

October 26, 2025

A very nicely described life on a bike

Translated by Google •

went gravel riding.

August 31, 2025

oczywiście traska od punktu A do punktu A, bo potem zapomniałam wyłączyć komoota

02:01

30.8km

15.3km/h

240m

210m

likes this.

went for a bike ride.

August 27, 2025

ja jebe, goniły mnie 2 wściekłe psy. nigdy więcej odcinkiem polnym po Bielawach jak komuś życie miłe. na domiar złego myślałam że nic gorszego już nie może mnie spotkać poza widokiem czarnego kota przebiegającego drogę, ale jednak był to czarny kot srajacy na poboczu. na sam koniec dostałam pylicy bo na nieuzytkowna piaskowa drogę nieoczekiwanie postanowił wjechać samochód i kurzyć przez kolejny kilometr, ale to i tak była kropla w morzu łez po psach goniących. krzyż wizyjny z kamer monitoringu objawił się jako potencjalna gratka dla fanów dziwnych doznań estetycznych. krem de la krem - po powrocie okazało się że nie wzięłam kluczy do domu tylko magnetyczna kartę do otwierania drzwi w pracy.

00:58

17.4km

18.0km/h

70m

70m

likes this.

September 17, 2025

Psygody! 😉👍

Loading